Reklama

Kanały radiowe

Znajdź swój kanał
Kasabian

West Ryder Pauper Lunatic Asylum - Kasabian

Tagi:

 Przedstawiciele angielskiej "alternatywnej młodzieży" w 1999 roku założyli kapelę o nazwie KASABIAN. Skąd nazwa? Od nazwiska Lindy Kasabian - członkini sekty Charlesa Mansona (tzw. najbliższej "rodziny Mansona"), osobiście beznadziejnie w nim zakochana, odpowiedzialna za wiele okrutnych morderstw. Ale dosyć tych krwawych historii! Muzycy zdecydowali się na taką nazwę zapewne tylko dlatego, że: a) chcieli być prowokujący, b) są zabójczo dobrzy (do zabójczo przystojnego wyglądu też im nic nie brakuje), c) chcieli zrobić coś na przekór konwencjom. To wytłumaczenie jest logiczne, bo rzeczywiście panowie z Kasabian łamią konwencje, a do tego nie można im odmówić pewności siebie i pewnej dozy arogancji. Zasłynęli (chociaż jest to wątpliwej jakości sława) m.in. z obrażania swoich kolegów po fachu. Od wokalisty Kasabian, Toma, dostało się paru znanym rockowym osobistościom, m.in. muzykom Oasis, Julianowi Casablancasowi ze Strokesów (Tom nazwał go "piep*** elegancikiem"), Pete'owi Doherty'emu ("ten piep*** włóczęga"), grupie My Chemical Romance (im przypadło określenie "dzieci emo"); członków Test Icicles nazwał "chłopcami do wynajęcia", a muzykę Automatic określił jako "okropną". Oj, zbiera sobie chłopiec, zbiera! I równie niegrzeczne dziewczę mu w tym pomagało, bo nie kto inny jak sama panna Kelly Osbourne (dla jasności - córka Ozzy'ego), z którą za rękę swego czasu chodził Tom. Ale że zarówno Kelly, jak i Tom, mają wybuchowe charaktery, ich romans nie potrwał zbyt długo. My ich z tego w każdym razie rozliczać nie będziemy, dlatego przejdziemy do czegoś bardziej trwałego, czyli do ich muzyki. Z wydaniem swojej solowej płyty panowie czekali aż pięć lat. Jak się później okazało, słusznie, bo dzięki temu nagrali bardzo dobry krążek. Na Wyspach byli wychwalani pod niebiosa, okrzyknięto ich "najlepszą kapelą ostatnich lat" (swoją drogą, ile to już grup nosiło takie miano). Nie chybili - bo krążek "Kasabian" (2004), to kopalnia świetnych piosenek, z czego najbardziej znana, to "L.S.F. (Lost Souls Forever)". To wtedy zaczęto zastanawiać się i pytać dookoła "kto to?". Oprócz rewelacyjnych singli, jak wspomniany "L.S.F. ", "Club Foot" czy "Reason Is Treason", kartą przetargową wyjątkowości Kasabian jest... elektronika. Tak, zgadza się, Kasabian łączą rocka z elektroniką, ale spokojnie, nie obawiajcie się - drzemie w nich przede wszystkim rock, a elektronika jest tylko tłem. Sukces debiutanckiego krążka, to dowód na to, że pomysł był trafiony w dziesiątkę. Nie sposób uniknąć skojarzenia, że to właśnie na Kasabian wzorowali się Australijczycy z Wolfmother, w piosence "Love Train". Kto ją słyszał, wie, że podobieństwo brzmień jest uderzające. Ale na drugiej płycie, zatytułowanej "Empire" (2006, w Polsce - 2007), Kasabian nie mieli zamiaru powielać swoich starych pomysłów z wszechobecną elektroniką. Najlepszym tego dowodem były godziny spędzone na jej nagraniu. Godziny, jak mówił Tom, "okraszone prawdziwą, rasową perkusją". Na "Empire" największą uwagę skupiały na sobie takie numery, jak tytułowy "Empire", "Shoot the Runner", "By my Side", "Aponea" czy "The Doberman". Kasabian stworzyli sobie opinię niedostępnych i aroganckich. Należą do muzycznej "wyższej półki". Tych, którzy jeszcze w to wątpią, najnowsza płyta, "West Ryder Pauper Lunatic Asylum", powinna przekonać o słuszności tego stwierdzenia na dobre. Krążek otwiera pulsujący utwór "Undredog", który przywodzi na myśl dokonania innej brytyjskiej formacji, The Music. Obie grupy dokonują bowiem w swojej muzyce odważnych i interesujących połączeń muzyki rockowej z elektroniką. Numer dwa i trzy, "Where Did All the Love Go?" i "Swarfiga", to chwila spokojnej przerwy przed tym, co będzie się działo w kolejnym kawałku, czyli "Fast fuse" (jeśli już znajdujemy podobieństwa, to przy okazji tej piosenki można sięgnąć po wczesne krążki Szwedów z Mando Diao). "Fast Fuse" jest bezapelacyjnie jednym z najlepszych, najbardziej rytmicznych i energetycznych numerów na tej płycie. Dalej mamy "Take Aim", zaczynające się spokojnie, typowo kasabianowe, świdrujące dźwięki. Po nim świetny, zaskakujący, niezwykle klimatyczny utwór "Thick as Thieves". Kolejnymi są "West Ryder Silver Bullet", "Vlad The Impaler" i następna niespodzianka w postaci rewelacyjnego, chociaż bardzo "wyciszonego" jak na Kasabian, utworu "Ladies & Gentlemen, Roll The Dice". Dźwięki "Secret Alphabets" przenoszą nas do hipnotycznego kawałka "Fire". Ostatni na płycie jest "Happiness". I rzeczywiście, panowie z Kasabian mają powody do bycia szczęśliwymi. Nagrali album, który ma bardzo duże szanse powalczyć o miano najlepszego krążka tego roku. Album, który już teraz można nazwać najlepszym i najbardziej zaskakującym w ich dyskografii. O ile pierwsza płyta może być dziełem przypadku, a druga chęcią udowodnienia, że ta pierwsza, to jednak nie dzieło przypadku, o tyle trzecia świadczy już o prawdziwej jakości grupy. Nagrywając "West Ryder Pauper Lunatic Asylum", test jakości Kasabian zdali bezbłędnie.

"West Ryder Pauper Lunatic Asylum", to:

1. Underdog
2. Where Did All The Love Go?
3. Swarfiga
4. Fast Fuse
5. Take Aim
6. Thick As Thieves
7. West Ryder Silver Bullet
8. Vlad The Impaler
9. Ladies & Gentlemen, Roll The Dice
10. Secret Alphabets
11. Fire
12. Happiness


Kto jest kim w Kasabian?

Tom Meighan - wokal
Sergio Pizzorno - gitara rytmiczna, gitara prowadząca, wokal
Christopher Edwards - gitara basowa
Ian Matthews - perkusja


Oficjalne www: www.kasabian.co.uk

Lubią to

Komentarze

Zaloguj się aby dodać komentarz.

Facebook

Google+

Reklama
0/0