Obudź się...
Ten wieczór to jedyna chwila na refleksje
Życie każe wykazywać się refleksem
Wyścig - nie ma czasu by pozbierać myśli
Wszyscy biegną - a niektórym jest już wszystko jedno
Tak dążymy do swych przeznaczeń
Kolejny raz nerwy tracę przez pracę
Kolejny raz zbierasz kasę za pracę
I nawet nie zastanawiasz się czy można inaczej
Twoje życie – musisz o nie zadbać
Twoje chwile – nikt ich nie może zabrać
Twoja rola – musisz ją zagrać
Twoja kobieta – w to miejsce zawsze chciałeś ją zabrać
Tego smaku szczęścia każdy może zaznać
Ty też chcesz, wiesz, dla nas to sprawa ważna
Obudź się aby spełnić ten sen
Obudź mnie jutro, gdy wstanie nowy dzień
Obudź się – wstaje nowy dzień
Obudź mnie – to był tylko sen (x2)
Gdy wstaje nowy dzień, a z nim nowa nadzieja
Pozostaną wciąż niespełnione marzenia
Świat w sobie tyle nienawiści ma
Wiesz dobrze twój plan się nie ziści na
Sto procent, ale graj na sto procent
A jeśli masz już coś, to to doceń
Bo urodziłeś się by mieć życie piękne
Nie urodziłeś się po to aby cierpieć
Porozumienie jest piękne i ludzkie
Pozdrawiam wszystkie bezkrwawe rewolucje
Szacunek dla tych co przesiedzieli lata w celach
Jak Mandela wierząc cały czas, że jest nadzieja
Niech to się nam udziela – ta wiara w dobro
W różnorodność, w ludzką godność
Niech to będzie pochodnią, która w nas zapłonie
Pokażcie pokój i podnieście w górę dłonie
Obudź się – wstaje nowy dzień
Obudź mnie – to był tylko sen (x4)
Obudź się......
zobacz cały tekst +